Naszą przygodę z projektem SDiM rozpoczęliśmy od spotkania z naszym opiekunem. Przedyskutowaliśmy razem tegoroczny temat i postanowiliśmy się zgłosić. Przed rozpoczęciem działań przeprowadziliśmy szereg rozmów z kolegami, nauczycielami, rodzicami. Te mini wywiady utwierdziły nas w przekonaniu, iż należy działać, by przypomnieć i upowszechniać wiedzę o powstaniu w getcie warszawskim, często mylonym z powstaniem warszawskim. Skontaktowaliśmy się z panem prof. dr. hab. Markiem Wierzbickim, który wskazał nam warte uwagi publikacje książkowe. Wspomniał również o tym, że w naszym mieście było getto. Udało nam się spotkać z panią Magdaleną Drab - córką pana Stanisława Alfreda Traczyka - regionalisty i współzałożyciela Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego w Pionkach, która użyczyła nam rękopis taty dotyczący historii pionkowskich Żydów. Postanowiliśmy szukać śladów narodowości żydowskiej w naszym małym miasteczku. Krok po kroku odkrywaliśmy nasze miasto na nowo. Spojrzeliśmy w przeszłość i przekonaliśmy się, że także ziemia pionkowska naznaczona była piętnem Holocaustu. W naszych działaniach skupiliśmy się jednak przede wszystkim na zdobywaniu i popularyzowaniu wiedzy o powstaniu w getcie warszawskim.

Po przejrzeniu różnych publikacji oraz portali internetowych zdecydowaliśmy, że nasza praca będzie przedstawiona z perspektywy żyjących współcześnie. Inspiracją do tego były wspomnienia Noemi Szac – Wajnkranc w „Przeminęło z ogniem”- pamiętniku pisanym w Warszawie w okresie od założenia getta do jego likwidacji. Dlaczego pamiętnik Noemi? Ponieważ dzięki tej lekturze mieliśmy okazję wczuć się w postać tej dzielnej kobiety, odczuć niepewność kolejnych dni, poczuć strach, głód, przygnębiającą atmosferę, ludzkie tragedie, niewyobrażalne cierpienie małych, niewinnych dzieci. Była to dla nas lekcja pokory. Zrozumieliśmy również, że nic nie jest dane na zawsze, że trzeba cieszyć się życiem, doceniać to, co się ma, szanować drugiego człowieka. Pamiętnik Noemi to relacja, która żyjącym współcześnie pokazuje piekło wojny i Holocaustu. Pokazuje, że godność jest największą wartością.

Podczas naszych działań udaliśmy się do Warszawy, gdzie wykonaliśmy zdjęcia związane z gettem warszawskim. Wykorzystaliśmy je do stworzenia mapy „Ślady getta warszawskiego” i fotoksiążki „ Podróż śladami getta warszawskiego”. Część z tych zdjęć wraz z pracami plastycznymi znalazła się na tematycznej wystawie w holu szkoły. Nasza wystawa docelowo znajdzie się w Miejskim Ośrodku Kultury, gdzie będą mogli obejrzeć ją wszyscy mieszkańcy Pionek.

Zaprojektowaliśmy plakaty, ulotki, koszulki oraz samodzielnie wykonaliśmy przypinki i magnesy „Łączy nas pamięć”.

Do lekcji, które mieliśmy przeprowadzać, stworzyliśmy prezentację multimedialną oraz przygotowaliśmy scenariusz zajęć dotyczący analizy wiersza Czesława Miłosza "Campo di Fiori"- pierwszego świadectwa zagłady Żydów w polskiej literaturze.

Utworzyliśmy również konta na Instagramie i Facebooku, które są poświęcone powstaniu w getcie warszawskim i naszym działaniom. Stwierdziliśmy, że taka forma dotrze do szerszego grona odbiorców i zainteresuje młode osoby. Odbiór naszych profili w mediach społecznościowych wśród naszych kolegów i koleżanek był bardzo pozytywny. Wiele osób udostępniało nasze posty.

Wspólnie z naszymi kolegami i koleżankami zasadziliśmy drzewo pamięci (dąb), jako symbol siły do walki oraz ocalenia od zapomnienia wydarzeń z 19 kwietnia 1943 roku.

Nasze działania promocyjne polegały na rozwieszaniu plakatów, rozdawaniu przypinek i magnesów na mieście. Odwiedziliśmy Urząd Miasta, Miejską Bibliotekę Publiczną. Spotkaliśmy się z bardzo pozytywnym odbiorem naszych działań. Widzimy dalszą potrzebę mówienia o tym, co wydarzyło się 80 lat temu. Dlatego naszych działań nie kończymy w momencie przesłania relacji z wykonanego zadania. Będziemy aktywnie uczestniczyć podczas szkolnych i miejskich obchodów Akcji Żonkile (happenig ulicami miasta, rozdanie ulotek, przypinek i magnesów). Chcemy nagłaśniać, zwłaszcza wśród naszych rówieśników, że to, co się wydarzyło 19 kwietnia 1943 „nie spadło nagle z nieba”. Działo się pomalutku, krok po kroku były zabierane prawa ludności żydowskiej. To samo dzieje się za naszą wschodnią granicą w Ukrainie. Rosja odmawia jej bycia narodem. Dlatego my nie możemy być obojętni! Ofiara zagłady nie może pójść na marne.